sobota, 10 maja 2014

Decoupage

  Cześć!
 Chciałabym przeprosić w moim i Emilii imieniu za długą nieobecność na blogu, ale nie mogłyśmy pisać, bo działo się dużo przykrych rzeczy…
 Mam nadzieję, że u was jest równie piękna i słoneczna pogoda jak w Warszawie!
 Bardzo popularne są rzeczy tzw. DIY(zrób to sam/a). Ja w zeszłym roku bardzo polubiłam decoupage, czyli ozdabianie serwetkami/papierem ryżowym. Ozdabiać można praktycznie wszystko ;) Pudełka, szklanki, wazoniki, a nawet drzwi!



 Moim ulubionym motywem/stylem jest chyba vintage.



 To moja pierwsza praca sprzed około roku :)




 Jak to zrobiłam? Po kolei :)
  1. Białe lusterko pomalowałam na czarno w miejscach, w których później chciałam zrobić przetarcia (czyli zewnętrzna i wewnętrzna krawędź).
  2. Gdy farba wyschła zwykłą świeczką przetarłam czarne miejsca.
  3. Wszystko pomalowałam białą akrylową farbę. Nakładałam gąbeczką (przecięta na połowę gąbka do zmywania), są również specjalne gąbki, łatwo je dostać, ale uważam, że niepotrzebnie wydawać na nie pieniądze, ponieważ niczym się nie różnią, chyba że komuś bardzo zależy na patyczku do trzymania gąbki
  4. Po wyschnięciu farby wycięte kawałki serwetki (tylko pierwsza warstwa, pozostałe 2 trzeba zdjąć) kładłam w wybranym miejscu na lusterku i pędzelkiem nałożyłam cienką warstwę kleju (warto zwrócić uwagę na rogi)
  5. W ten sposób każda serwetka
  6. Gdy klej wyschnie ew. można nałożyć jeszcze jedną warstwę, koniecznie w miejscach odstających
  7. Potem jak najwięcej warstw lakieru, ja nałożyłam coś około 4 warstw ;)
  8. Gotowe!
 Zrobiłam jeszcze sporo innych rzeczy, jest to fajny pomysł na prezent, parę razy już taki podarowałam komuś, najczęściej pudełko.
 Niedawno zaczęłam pewną rzecz praktyczną, pokażę jak skończę ;) Mała zapowiedź:


 I obudowa, którą dostałam od Emi na urodziny:



 Jedyną wadą tej obudowy jest to, że zostawia na zdjęciu czarne obramowania w rogach.
 Przykładowe zdjęcie, z ramką, która robi największą furorę wśród moich znajomych… ;)


 Na koniec chciałabym się z wami podzielić piosenką, którą bardzo lubię :D

 Papa!
Gosia

niedziela, 27 kwietnia 2014

Varsaw is also happy, beauty, green, what else...?

No hej miśki!
To ja Emi. (mój pierwszy post yeah!)
Lubicie Warszawę? Bo ja tak. Cieszę, się, że nie jest typowym milionowym miastem, szarym miastem, bez dzikiej zieleni, zakurzonych ulic. Mi tu się podoba.
Macie jakieś ulubione zaciszne miejsca w swoim mieście/miejscu w którym mieszkasz?
Ja tak. Szczeże? To mój dom. A konkretnie mój ogródek. 
 Nie, nie mieszkam za Warszawą. Raczej bliżej ruchliwej ulicy. Ale magicznym sposobem, jak pewnym słonecznym rankiem, usiądę sobie na mojej ławeczce, z pysznym śniadankiem i kubkiem zielonej herbaty, nic nie słychać. No może poza śpiewem ptaków. Nie wiem co za tym stoi? Możliwe, że umiejętnie ustawiony budynek gospodarczo-biurowy, odgradzający nasz intymny świat od zachłannych oczu współczesnej cywilizacji (jeszcze usta, nie zapomnijmy o ustach).
Ależ metaforycznie pojechałam, nie ma co!
Tu kończę, zostawiając was z ogródkowymi zdjęciami.

Love this place





Spacer i fontanny

  Hej, hej!
 Jak tam weekend? Kto miał calutki tydzień wolny? Ja skorzystałam z wolnego, często spotykałam się ze znajomymi. Niestety musiałam również zająć się lekcjami, bo nie było mnie ponad 2 tygodnie przed świętami, więc sporo do nadrabiania było!
 W piątek spotkałam się z Anią, moją i Emilki przyjaciółką :) Poszłyśmy na Stare Miasto, a potem do fontann.

 Niestety zdjęć baniek mam tylko kilka i to nie
za dobrych. Pękały sekundę przed naciśnięciem
migawki...






Hello! 
Mimo mojego uzależnienia od niebieskiego
moje buty to te wielokolorowe :D
"Dmuchawiec nie działa!!!"
(sorki za ostrość :/)
 No i doszłyśmy do fontann :) Czy ktoś z was słyszał już o tym miejscu, byliście tam? Fontanny powstały w 2011r, zwykle od późnej wiosny/wczesnego lata do jesieni są wieczorami w weekendy pokazy, łączące "taniec" wody i światło. Więcej informacji tutaj. Jeśli tylko macie okazję, polecam wybranie się na przedstawienie, nie trwa bardzo długo, a świetna zabawa! Warto przyjść wcześniej, można wtedy ulokować się w miejscu z dobrą widocznością ;) W dzień to miejsce również jest bardzo przyjemne, a w gorące letnie dni jest tam przyjemny lekki chłodek.
Podobne fontanny widziałam parę lat temu w Gdańsku, wtedy woda "tańczyła" do muzyki Mozarta lub Chopina, nie pamiętam dokładnie…




W kawiarni, niedaleko Łazienek
 

 Po spacerze pojechałyśmy coś zjeść, chciałyśmy iść jeszcze do Botanicznego, ale nie poszłyśmy bo musiałam być wcześnie w domu. Obie zjadłyśmy pyszne rzeczy! Ja wzięłam naleśniki z konfiturą, a Ania bruschettę(nigdy nie pamiętam pisowni…) wszystko było pycha!
 Papa! :*
Małgosia

sobota, 26 kwietnia 2014

Początek

 Cześć! :)
 Jestem Emilia, a ja Małgosia. Obie chodzimy do II gimnazjum, mieszkamy Warszawie.
 Moją pasją są: jazda konna, choć mam już dłuższą przerwę z powodu złamanej ręki; muzyka, gram na fortepianie; filozofia; gotowanie i zwierzęta. W przyszłości chciałabym zostać psychiatrą.
 Ja interesuję się fotografią, pływaniem, historią sztuki, antykiem i kulturą zarówno obcą jak i tą naszą, polską. Plany na przyszłość mam bardzo nieokreślone, myślę o studiach na kierunku historii sztuki, dziennikarstwie, może mój zawód będzie związany z fotografią.
 Na blogu chciałybyśmy inspirować was i zachęcać do patrzenia na codzienne sytuacje i problemy z różnych punktów widzenia. W związku z tym co wtorek będziemy opisywać nasz dzień pesymistycznie i optymistycznie. Aby nie zanudzić was kompletnie i jak wspomniałyśmy wcześniej, inspirować będziemy pisały także o książkach, filmach, muzyce-wartych polecenia, ciekawostkach ze świata i naszych pasjach. Pojawiać się również posty typu: DIY(zrób to sam), listy 10 ciekawych rzeczy(np. 10 naszych ulubionych przepisów), a także pokażemy wam przydatne(lub nie) gadżety, których jesteśmy fankami.
 Mamy nadzieję, że z chęcią będziecie wracali na naszego bloga, co jest naszym celem.
Papa
Emilia i Małgosia.
P.S. Nasze posty odróżnicie dzięki kolorom tekstu, a nad wyglądem bloga nadal pracujemy :)

Zdjęcie ze wspólnego, czwartkowego
spaceru po Starym Mieście.
P.S.2. Przepraszam za "ramkę" ;) Powstała przez obudowę na telefon, którą niedługo wam pokażę!